Projekt Viriditas - from Hildegarda with Love :)


Projekt Viriditas jest dedykowany mojej mistrzyni – św. Hildegardzie z Bingen.


 

Projekt pomyślany jest jako cykl spotkań, warsztatów i wykładów w różnych miejscach w Warszawie, w celu propagowania wiedzy o Hildegardzie.


Jej dzieło – wizje i myśli, muzyka, przesłanie - to wspaniałe, kulturowe dziedzictwo europejskiej myśli holistycznej.


Hildegarda, przeorysza Zakonu Benedyktynek, żyła w XII wieku w Niemczech. Jest nazywana „trzeźwą mistyczką”, ponieważ doświadczała za pełnej świadomości duchowych wizji na temat spraw ostatecznych, Boga, Kosmosu, stworzenia Wszechrzeczy, Aniołów, ale  i bardzo praktycznych aspektów  życia jak żywienie, ziołolecznictwo, czy właściwości kamieni szlachetnych. Komponowała też zjawiskową muzykę.



Nie ma właściwie współczesnego słowa na syntezę tego kim była. Kosmologiem? Psychologiem, antropologiem, lekarzem, zielarzem, teologiem, gemmologiem, kompozytorem, zakonnicą, autorytetem intelektualnym i duchowym dla współczesnych? W naszym poszatkowanym, wyspecjalizowanym świecie szukamy analitycznych definicji. A ona medytowała, budowała klasztory, dowodziła żeńskim zakonem, wykładała, pisała muzykę, leczyła. Propagowała radość życia, miłość, ale i umiar. Miała kontakt z wyższymi, duchowymi wymiarami. Była holistyczna. Holistycznie żyła. Holistycznie czuła, myślała i pojmowała świat i Kosmos.


Co znaczy u Hildegardy słowo Viriditas?


Świat Hildegardy to świat energii. Słowem Viriditas Hildegarda oznaczała dwie potężne energie: zieloną siłę życia w każdej istocie i potężną siłę kosmiczną zawiadującą planetami, gwiazdami i całym Kosmosem.


Dla Hildegardy człowiek jest częścią Natury i jest częścią Kosmosu.


Dzieli zieloną Viriditas z Planetą Ziemią i Jej mieszkańcami. Ma dostęp również do kosmicznej Viriditas jako ważny mieszkaniec Kosmosu.


Hildegarda jest oczywiście świętą Kościoła Katolickiego, jest nawet jedną z czterech kobiet powołanych do godności Doktora Kościoła. Świętą, czyli człowiekiem, który osiągną pełnię swoich holistycznych możliwości. Osiągną kres rozwoju osobistego. Ale poglądy i wizje Hildegardy wyrastają, moim zdaniem, ponad wszelkie struktury ludzkie.


Jest fenomenalna w swoim uniwersalizmie i taką chcę Ją promować: holistyczną, wielowymiarową, pełną poszanowania dla całego Wszechświata, Stwórcy, planety Ziemia, potężnych energii życia i energii kosmicznych.


Hildegardy nie ogarnie się z kartezjańskiego poziomu głowy i jednego wymiaru - wymiaru materii. Hildegarda to przewodniczka po wyższych wymiarach, zwolenniczka aktywnej komunikacji z duszą i radości życia. Propagatorka aktywnej samorealizacji, wszechstronna mistyczka z ponadczasowymi wglądami w porządek Uniwersum. Jednocześnie pracowita bizneswoman, przeorysza, budowniczy klasztorów, aktywistka zachęcająca do wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoje życie. „Masz w sobie wszystko przez co możesz działać” – jedna z moich ulubionych hildegardiańskich fraz medytacyjnych.


Czego może nas dziś nauczyć Hildegarda z Bingen?


Przede wszystkim może nam oddać świadomość istnienia takich obszarów  „Mnie”, o których kartezjańska Europa i jej kolonie ( Ameryki i Australia) już dawno zapomniały. Uczymy się na lekcjach religii o Aniołach, ale w gruncie rzeczy uważamy jako dorośli, że wiara w nie jest śmieszna. Znamy na pamięć słowa modlitw, ale nie czujemy w nich życia. Pan Bóg to brodaty facet w białej galabii, o mało przystępnym charakterze. Wścibski i wszędobylski, ale jakiś taki płaski i bez znaczenia.  Pani Śmierć siedzi większości z nas na ramieniu, straszy, zagląda w twarz każdej nocy i jest synonimem snu bez znów i procesów chemicznych w glebie.


To my, Kartezjańska kultura, która dokonała fantastycznych odkryć geograficznych, matematycznych, fizycznych, postawiła materię i umysł na piedestale i oddała nauce monopol na poznanie.


A przecież to tylko jeden z naszych wymiarów. Prócz głowy i myślenia racjonalnego według Hildegardy mamy i inne obszary, o wiele potężniejsze: obszar duszy, obszar Boskiego Światła i obszar Kosmiczny.


To wszystko jest w nas. Dostępne. Realne. Rzeczywiste. Do dyspozycji. Tylko zapomniane, zakurzone i nieużywane. A w sumie wielce oczekiwane. Nie sposób zignorować ¾ siebie bez ponurych konsekwencji…


Jak żyć, skoro nie mam świadomość moich najważniejszych części składowych? Nie znam ich. Nie wiem jak funkcjonują. Nie znam ich porządku, nie wiem, czego chcą, po co są, jak z nich korzystać, co mi mają do zaoferowania, co dla mnie oznaczają.


Jak mam żyć, skoro nie rozumiem, kim jestem?


Hildegarda prowadzi nas pewnym krokiem przez zapomniane wymiary, holistyczny porządek międzywymiarowy, ład Kosmosu. Prowadzi do komunikacji ze swoją duszą, do komunikacji ze sobą, do naszego WIELKIEGO ZAGINIONEGO POTENCJAŁU.


Po zdrowie, radość spełnienie. Po sens życia.


Do obszaru Światła można dojść w pełni świadomie. W obszar kosmiczny można się dostać w pełni świadomie. Z duszą można nawiązać stały, lity kontakt.


Zapraszam na spotkania ze św. Hildegardą z Bingen!


 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

copyright © siodmylas.pl
projekt graficzny: ideastudio.pl
wdrozenie i kodowanie: synermedia.pl